Teść i Teściowa a Synowa i Zięć
A) Synowa u Teściowej.
Ze wszystkich sytuacji ta jest chyba najbardziej niezdrowa. Synowa często ma problem z teściową, która często kwestionuje jej metody wychowawcze, komentuje bałagan, strój, silnie pokazuje zazdrość o swojego syna. Nagminnie dochodzi również do wpadania niezapowiedzianie do sypialni młodych i prób kontrolowania ich życia seksualnego. Trudno tutaj nie zrozumieć teściowej, która musi dzielić swój dom z żoną swojego syna, za którą może i przepada, ale w pewnym momencie układ staje się niezdrowy. Każda kobieta ma swój styl prowadzenia domu i wychowania swoich dzieci. Niestety kobiety mają to do siebie, że zawsze są przekonane, że one robią wszystko najlepiej. Stąd kłótnie.
W tej sytuacji najlepszym wyjściem będzie wyprowadzka. Zdaję sobie sprawę, że to duży wydatek finansowy, ale nawet wynajęcie skromnej kawalerki często ratuje małżeństwa. Znam kilkanaście kobiet, które w takich sytuacjach brały dzieci i przeprowadzały się do swojej matki. Innym wyjściem jest poważna rozmowa i ustalenie zasad. Kto kiedy gotuje, kto kiedy zmywa, że rodzice wychowują dzieci, a babcia ma je rozpieszczać, ale zgodnie z tym co powie matka dziecka, kto z kim i kiedy spędza czas, założenie zamku na drzwi do sypialni i prośba o niepukanie po 21. Partner ma być wsparciem, ale trzeba zrozumieć, że nie będzie kłócił się ze swoją mamą ? zwłaszcza, że przygarnęła Was pod swój dach. On natomiast musi zrozumieć, że mama jest ważna, ale to z żoną tworzy nową rodzinę i to ona niestety dla mamy jest na pierwszym miejscu.
Ja na początku też byłem w takiej sytuacji. Byliśmy młodzi, wpadliśmy. Urodziła nam się śliczna córeczka, ale niestety nie mieliśmy, gdzie mieszkać, a moi rodzice mieli jeden wolny pokój. Wprowadziliśmy się. Widziałem jak moja żona i mamą się nienawidzą. Moja mama miała żal, że nie spędzam z nią czasu, żona również. Widziałem ciągłe kłótnie na temat jak wychować naszą córeczkę, że obiad niedobry, bo mama mówiła, że ona robi lepsze. Otarło się o rozwód. Na szczęście znalazłem pracę i wynająłem mieszkanie. Żona z mamą do dzisiaj nie pałają do siebie miłością, ale żyją w poprawnych relacjach, mógłbym rzec, że się tolerują.
Często spotykam się ze zjawiskiem wspólnego mieszkania młodych z teściami. O ile zwykle nikt nie ma problemów z teściem, to z teściowa, a i owszem. W dzisiejszych czasach ciężko o pracę, a zwłaszcza dobrze płatną, wiec zakochani młodzi, często z dziećmi, decydują się na mieszkanie z teściowa. Pierwsze tygodnie wyglądają dobrze. Twoja nowa mama stara się Cie zagadywać, pytać co u Ciebie słychać, nawet gotować i pomagać sprzątać. Niestety z czasem obie strony zaczynają się ze sobą męczyć. Jedna strona czuje się nie u siebie, często w prostych zdaniach widzi złośliwe uwagi, a druga ma dość ?nowych lokatorów? i ciągłego nadskakiwania, często dochodzi do tego zazdrość o syna, bądź nagminne spędzanie czasu z córką, co denerwuje na ogół jej osamotnionego męża. Jak sobie radzić w takiej sytuacji?
A) Synowa u Teściowej.
Ze wszystkich sytuacji ta jest chyba najbardziej niezdrowa. Synowa często ma problem z teściową, która często kwestionuje jej metody wychowawcze, komentuje bałagan, strój, silnie pokazuje zazdrość o swojego syna. Nagminnie dochodzi również do wpadania niezapowiedzianie do sypialni młodych i prób kontrolowania ich życia seksualnego. Trudno tutaj nie zrozumieć teściowej, która musi dzielić swój dom z żoną swojego syna, za którą może i przepada, ale w pewnym momencie układ staje się niezdrowy. Każda kobieta ma swój styl prowadzenia domu i wychowania swoich dzieci. Niestety kobiety mają to do siebie, że zawsze są przekonane, że one robią wszystko najlepiej. Stąd kłótnie.
W tej sytuacji najlepszym wyjściem będzie wyprowadzka. Zdaję sobie sprawę, że to duży wydatek finansowy, ale nawet wynajęcie skromnej kawalerki często ratuje małżeństwa. Znam kilkanaście kobiet, które w takich sytuacjach brały dzieci i przeprowadzały się do swojej matki. Innym wyjściem jest poważna rozmowa i ustalenie zasad. Kto kiedy gotuje, kto kiedy zmywa, że rodzice wychowują dzieci, a babcia ma je rozpieszczać, ale zgodnie z tym co powie matka dziecka, kto z kim i kiedy spędza czas, założenie zamku na drzwi do sypialni i prośba o niepukanie po 21. Partner ma być wsparciem, ale trzeba zrozumieć, że nie będzie kłócił się ze swoją mamą ? zwłaszcza, że przygarnęła Was pod swój dach. On natomiast musi zrozumieć, że mama jest ważna, ale to z żoną tworzy nową rodzinę i to ona niestety dla mamy jest na pierwszym miejscu.
Ja na początku też byłem w takiej sytuacji. Byliśmy młodzi, wpadliśmy. Urodziła nam się śliczna córeczka, ale niestety nie mieliśmy, gdzie mieszkać, a moi rodzice mieli jeden wolny pokój. Wprowadziliśmy się. Widziałem jak moja żona i mamą się nienawidzą. Moja mama miała żal, że nie spędzam z nią czasu, żona również. Widziałem ciągłe kłótnie na temat jak wychować naszą córeczkę, że obiad niedobry, bo mama mówiła, że ona robi lepsze. Otarło się o rozwód. Na szczęście znalazłem pracę i wynająłem mieszkanie. Żona z mamą do dzisiaj nie pałają do siebie miłością, ale żyją w poprawnych relacjach, mógłbym rzec, że się tolerują.
B) Zięć u Teściowej.
Wbrew pozorom jest to bardzo popularna sytuacja. Często rodzice mężczyzny nie mają warunków mieszkaniowych , bądź nie chcą udostępnić pokój jemu i jego nowej żonie. Wtedy młodzi często ?lądują? u matki kobiety. Teściowa z zięciem teoretycznie powinni się dosyć lubić ostatecznie płeć przeciwna, ukochany córki. Zdarzają się jednak niechlubne sytuacje, w których teściowa zauroczona urodą i intelektem swojej córki w myślach wydaje ją za mąż za Intelektualistę, bądź innego multimiliardera, a jej zięć wydaje się jej nie dość przystojny, nie dość bogaty, nie dość zaradny. Umówmy się, że sytuacja, w której nie może on zapewnić bytu swojej rodzinie i mieszkają u niej nie dodaje jej pewności, że to idealna partia dla jej ukochanej latorośli. Choć sam nigdy nie byłem w takiej sytuacji znam różnych ludzi, którzy natykali się na takie zachowania jak celowe kokietowanie przez teściową, głośne obgadywanie, namawianie córki na imprezy, próba spędzania z córką wolnego czasu i odciągania od spędzania czasu z mężem oraz wieczne awantury. Czasami biedny zięć może tylko kupić sobie drinka, ale znając życie zostanie oskarżony o alkoholizm. Co robić ?
Pomijając oczywistą wyprowadzkę radziłbym szczerą rozmowę matki z córką. Nie jest to metoda z 100% szansą na sukces, ale warto trafić do jej serca ? że córka kocha, że jest dobry, że chwilowy kryzys finansowy. Generalnie proponuje przedstawić mamie męża swoimi oczami i wymienić za co się go kochać z przykładami sytuacji. Jeśli rozmowa będzie szczera mama powinna dać sobie na chwile spokój ? choć na pewno nie polubi zięcia ? po prostu będzie chciała by jej córka była dalej taka szczęśliwa. Jeśli to nie pomoże proponuje rozmowę na temat brzydkich zachowań matki względem męża oraz próby załagodzenia zwaśnionych bliskich.
Choć wątki są do siebie zbliżone nie radzę rozmów syna z matką o miłości do żony ? może wywołać odwrotny skutek, tak samo jak trudno rozmawiać o wychowaniu dzieci, gdy w grę wchodzi kłótnia z zięciem, gdyż czołową rolę pełni tutaj córka.
C) Teściowa u Synowej.
Z doświadczenia wiem, że synowe potrafią być czasem duże gorsze w obyciu, gdy teściowa mieszka u niej, a nie odwrotnie. Kobiety, które na co dzień spokojnie by się tolerowały zaczynają się kłócić. Teściowa chcąc wzmocnić swoją pozycję w domu często krytykuje styl życia, sprzątanie, gotowanie, wychowanie dzieci synowej. Próbuje pokazać, że robi coś lepiej, by wyglądało, że jest ona niezbędna. Synowa natomiast często w takich chwilach pokazuje ?kto tu rządzi? i uprzykrza życie swojej nowej mamy. Najlepszym rozwiązaniem w takiej sytuacji jest rozmowa syna z matką oraz żoną. Jako czołowy samiec alfa powinien starać się tą sytuację załagodzić, zwłaszcza, gdy mama mieszka z nimi, bo choruje albo nie stać jej na wynajęcie własnego kąta. Młoda kobieta powinna spróbować docenić teściową i dać jej poczucie, że jest mile widziana i potrzebna np. poprosić o przepis albo o rady dotyczące wychowania dzieci ? ale wtedy koniecznie się do nich dostosować, by jej nie urazić. Kobieta mieszkająca ze swoją synową niestety jedynie co może zrobić to starać się być miła i uczynna oraz pamiętać, że to synowa, między innymi, zgodziła się przyjąć ją pod swój dach.
D) Teściowa u Zięcia.
Z tego co obserwuje jest to dużo gorsza sytuacja. Mężczyźni mają takie potrzeby jak chodzenie po domu w samej bieliźnie, kochanie się z żoną np. w kuchni, czy choćby przytulenie współmałżonki. Sytuacja ta jest dosyć krępująca, a mężczyźni niestety są mniej delikatni niż kobiety i często potrafią powiedzieć co myślą o niektórych sprawach. Jeszcze gorzej jest, gdy mężczyzna jest głównym żywicielem, bądź jedynym, rodziny. Utrzymanie żony i teściowej daje mu poczucie swego rodzaju władzy, co może skutkować tym, że nawet rozmowa żony z ukochanym może nie dać skutku. Wszystko zależy od charakteru. Teściowe mają tendencje do ?porywania? córki w każdym wolnym czasie ? gotowania z nią, chodzenia na zakupy, oglądania seriali, plotkowania ? mężczyzna może poczuć się odsunięty, więc taka kobieta powinna zrozumieć, że czasem powinna po prostu spędzać czas z książką w swoim pokoju, by dać czas młodym na chwilę oddechu i wspólnego sam na sam.
Zapewne nie jest łatwo mieszkać i żyć w taki sposób ale jak to w życiu sytuacje się komplikują. Proponuje, aby każdy wykazywał się zrozumieniem i pilnował zwłaszcza swojego nosa. Nie wtrącał się w czyjeś życie ? czy teściowej czy synowej czy zięcia, starał się ustalać gruntowne zasady przed wspólnym zamieszkaniem i nade wszystko unikania takich sytuacji. Nie proponuje domu spokojnej starości, ani lepszej pracy ? mówię tu po prostu o znalezieniu wyjścia w ramach możliwości ? ustalenia godzin wkraczania do pokoju młodych, wzajemnej pomocy, czy w ekstremalnych sytuacjach wynajęcia mieszkania teściowej na tyle blisko, by móc ją doglądać, ale nie mieć jej pod jednym dachem albo we wcześniejszych sytuacjach wynajęcie skromnego, ale swojego mieszkania. Lepsze swoje mieszkanie z jednym materacem, niż teściowej ze złotym baldachimem. No i oczywiście lepiej mieszkać samemu, niż z zięciem, bądź synową. Ale nie każdego na to stać i dlatego mieszkac każdy może troche lepiej troche gorzej...
