google-site-verification=lfAtS5O1vOAq9KIvmIQgRenUkaxMpN9HiFGW1mfotuU Post blogu randkowego dla Rolników ilove



Loading...
pl

Dwoje osób jednością w prawdzie wobec siebie nawzajem * autor: Aneta

Związek dwojga osób to wspólnota i jakaś jedność a cała sztuka bycia w relacji polega więc na pozostaniujednością przy jednoczesnym zachowaniu swojej odrębności. Gdybyśmy nie byli sobą, nie przyciągnęlibyśmy tej osoby do swojego życia bo bylibyśmy zbyt mało interesujący a powiadają że przeciwieństwa się przyciągają. Tymczasem często zdarza się, że z tego rezygnujemy, z siebie w imię czyjegoś dobra, albo z lęku przed odrzuceniem. Najważniejszym jestto aby wyjść do drugiego człowieka bez poczucia, że którejś ze stron czegoś brakuje. Bez chęci szukania w nim braków i możliwości naprawienia ich. Niezakotwiczania się w zranieniach tej osoby, bez osądu, poprzez danie przestrzeni na wszystko, co ważne w życiu. Przyzwolenie, że możesz być taki być, jaki jesteś, wszystko, co się w Tobie wydarza, jest właściwe. Taka postawa daje moc obydwu indywidualnościom - osobom. Ja mogę się zająć swoim życiem, a Ty masz moc, aby zająć się swoim. Mam zaufanie, że sobie poradzisz, bo jesteś pewną kompletnością wszystkiego czego potrzeba.


Czasami jednak wychodzimy z centrum swojego czucia. Nadajemy wtedy sygnał, który mniej więcej brzmi tak:” Ja sama dla siebie przestaję być ważna, bo pierwsze miejsce zajmuje osoba, z którą jestem w związku”, albo „ludzie zauważają mnie tylko wtedy, kiedy ich ratuję”.

Czasami robimy to z motywacji, żeby pomóc, lub żeby kogoś nie stracić. Tracimy jednak kogoś najważniejszego – siebie. Zdarza się, że analizujemy na milion różnych sposobów „co ktoś sobie pomyśli” „jak się poczuje, kiedy powiem swoją prawdę”. Zawsze trzeba umieć pozostać sobą a przynajmniej starać się żyć na co dzień tak by nie zatracić swojej godności własnej osobowości.

Największą iluzją jest poczucie, że ta osoba potrzebuje naszej pomocy, że sama sobie nie poradzi. Pseudo ratownik najczęściej potrzebuje jeszcze więcej pomocy niż osoba której pomaga. Tacy ludzie najczęściej nie potrafią rozwiązać własnych problemów i łatwiej im skierować uwagę na innych. Dlaczego? Bo uczono ich – nie płacz, zapomnij, zajmij się czymś przyjemnym, myśl pozytywnie. Jeśli coś jest trudne, to należy od tego uciec i zająć się czymś innym. Co ma swoje skutki w chorobach, w napięciach narządów wewnętrznych, wycofywaniu się z relacji, kiedy tylko pojawią się uczucia i emocje. Gdy wszystkie emocje tłumimy w naszym wnętrzu, przekłada się to na choroby a zwłaszcza te nowotworowe. Stres wywołuje potężne zachwianie hormonalne a jeśli jest długotrwałe może doprowadzić do stanów chorobowych.

Kiedy analizujemy innych, to przede wszystkim nie potrafimy być w relacji z sobą samym. Nie umiemy nazywać swoich uczuć, pragnień i potrzeb. Nie umiemy przeżywać życia, uczymy się znieczulać. Ten, kto nie wytrzymuje cierpienia innych, doradza co i jak należy zrobić, najczęściej nie wytrzymuje swoich własnych trudności. Nie ma wiary i nie szanuje mocy drugiego człowieka jako zdolnego do stanięcia ze swoim problemem na własnych nogach. Ratuje go, dając gotowe rozwiązanie, a jednocześnie zamyka takiej osobie drogę do swojej mocy, poczucia odpowiedzialności i sprawczości. Mówi np. „martwię się o ciebie” „ja wiem, a Ty nie wiesz jak”

Nikt nie doceni twojego poświecenia, bo to jak widzisz samą siebie decyduje o tym, jak widzą cię inni.

Wiele kobiet wchodzi w taką rolę będąc w związku, dopasowując się do stanów emocjonalnych partnera. Wynika to z niskiego poczucia ich własnej wartości. Takie kobiety stają się przeźroczyste i nieatrakcyjne. Przestają być sobą, licząc na wdzięczność. Kroją swój prawdziwy kształt w imię bycia docenianą. Chcą się dopasować, zamiast być prawdziwe. To jest najczęściej początek końca związku.

Iluzją jest wiara w to, że poświęcenie ktokolwiek doceni.

Z głodu opieki, troski, miłości rodzicielskiej. Takie dzieci często z powodu różnych trudności stają się ratownikami własnych rodziców. Uczą się przetrwać, znaleźć rozwiązanie, bo umierają z braku miłości, tęsknoty, dotyku, z głodu. Taka postawa mówi „jestem do niczego, chętnie siebie oddam za darmo. Widzą mnie tylko wtedy, kiedy rozwiązuję ich problemy. Lepiej podnieść własny poziom świadomości, niż próbować zmienić innych. Wszystkie choroby i wojny na świecie zaczynają się od odcinania swojego własnego czucia. Wracając do siebie, możemy kierować sobą, swoim życiem, zmieniać świat zastany, w jakiego taki potrzebujemy. Zmieniając to, co dzieje się w każdym z nas, uczynimy więcej dla pokoju na świecie, dla pokonania ubóstwa i strachu, niż próbując zmieniać problemy świata. Zwalczaj przyczynę, propagując wzniosłe myśli, a świat zatroszczy się sam o siebie. Wszystko w życiu zależy od stanu naszej świadomości. Jeżeli jesteśmy zadowoleni z posiadania jednej rzeczy i nie pragniemy więcej, wtedy doświadczamy dostatku.


---redagowany materiał Doroty Pawelec z babskiblues.pl



poprzedni post     
     Następny post
     Blogi

Aktualności

Randki dla Rolników - www.ilove.agrobiz.pl
www.ilove.agrobiz.pl - Portal randkowy dla Rolników, Ogrodników, Ludzi ceniących piękno Przyrody...
Proszę włączyć JavaScript!
Wyłącz Blokowanie Reklam

w swojej przeglądarce

Randki internetowe, Szukam dziewczyny, Szukam chłopaka, Szukam męża, Szukam żony, Poznam nowych przyjaciół